
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 747. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Dłużej nie ma na co czekać - Hanka spogląda poważnie na szwagierkę. - Dzwoń do Tomka, do pracy!
Małgosia szybko znajduje numer do biura.
- Dzień dobry, mówi Małgorzata Chodakowska. Przepraszam, ale od wczoraj nie mogę się dodzwonić do Tomka! Wiem tylko, że był na Wybrzeżu, a wczoraj wieczorem... Wie pan, chodzi o tę strzelaninę pod Szczecinem… Chcę się tylko upewnić, czy mój mąż jest cały i zdrowy…
Z bijącym sercem, Małgosia słucha odpowiedzi. W końcu, wybucha:
- Jeśli pan nie może, to z kim mam o tym porozmawiać?! Jak mam się dowiedzieć, czy mój mąż żyje?! Dobrze, w takim razie czekam na telefon…
Roztrzęsiona, bliska płaczu, Chodakowska odkłada słuchawkę.
- Gosiu, posłuchaj… Wiem, że to trudne, ale musisz uzbroić się w cierpliwość - Hanka spogląda ze współczuciem na dziewczynę. - W tej sytuacji… Może to zabrzmi banalnie, ale brak wiadomości, to dobre wiadomości!
Mostowiakowa posyła szwagierce ciepły uśmiech. Ona też kiedyś przeżyła dramat. Gdy Marek zaginął - porwany i ciężko pobity przez bandytów - spędziła niejedną, bezsenną noc. A teraz, gdy spogląda na Małgosię, złe wspomnienia wracają.
Czy Tomek przyjedzie - cały i zdrowy - do Grabiny i swojej rodziny? Emisja odcinka numer 747 już w najbliższy poniedziałek - zobacz koniecznie!