
Data publikacji: 2015-09-30- Ten baran nie był nawet w stanie poprawnie skonfigurować poczty! - Kwiatkowska, załamana, spogląda na przyjaciół. - Mam już tego dość, wszystko idzie jak po grudzie! Myślałam, że hucznie wystartujemy na walentynki. Walentynki już za dwa dni… A my ciągle jesteśmy w lesie!
Kuba, z ciężkim westchnieniem, zerka na monitor.
- Może maile zatkały ci skrzynkę i dlatego szlag ją trafił… Jeśli chcesz, sprawdzę w czym problem.
- A mógłbyś?
- Jasne.
- Widzisz? To jest skarb! Żywy, chodzący skarb!
Mirka posyła Kindze promienny uśmiech. A drugim - jeszcze piękniejszym - obdarza samego Ziobera…
- Kubusiu, ile musiałabym ci zapłacić, żebyś rzucił tę nędzną posadę w agencji i przeszedł do nas?
- Już ci mówiłem: nie jestem na sprzedaż!
Detektyw wzrusza ramionami. I - z kamienną miną - czeka na ciąg dalszy… Udaje obojętność, bo chce podbić cenę. I taktyka działa.
- Kuba, błagam! - tym razem, w głosie Mirki słychać desperację. - Potrzebuję dobrego informatyka! Jeśli go nie znajdę, położę cały projekt! Naprawdę dobrze ci zapłacę…
- Nie, sorry Mirka, to nie przejdzie! Ja pracuję tylko w duecie z Alą…
- Targujesz się? Nie ma sprawy! - bizneswomen od razu odzyskuje humor. - Biorę ciebie i Alę w pakiecie!
Kilka minut później, po wyjściu z agencji, Ala rzuca się koledze na szyję:
- Kuba jesteś wielki! Dzięki tobie mam pracę!
Ale Ziober do sprawy podchodzi z rezerwą:
- Mirka zwolniła już dwóch informatyków… Wcale nie jest powiedziane, że ze mną będzie inaczej!
To scena, którą zobaczymy już w najbliższy poniedziałek, w 749. odcinku "M jak miłość"! Czy Kuba naprawdę może stracić kolejną pracę? Znając temperament Mirki - wszystko jeszcze może się zdarzyć! Ciekawych, zapraszamy przed telewizory…