
Data publikacji: 2015-09-30- Chwilami żałuję, że nie ma już tej waszej Mućki… Zawsze to, jakby nie patrzeć, dla ciebie trochę ruchu. I rozrywki z daleka od domu, żony i wszystkich tych kłopotów… Kto by pomyślał, że ten cały Marianek tak was zrobi w konia!
A Lucjan tylko wzdycha ze zbolałą miną:
- Tak dla ścisłości… To w krowę, Basiu, w krowę!
Zapraszamy na 752. odcinek "M jak Miłość" - i powrót Marianka! Już jutro, sympatyczny wagabunda znów pojawi się w Grabinie…
Lucek z Kisielem - za kradzież Mućki - będą go chcieli zlinczować! Ale Marianek ich zaskoczy.
- Zaraz się przekonacie, że mam uczciwe intencje! I tak naprawdę, wróciłem, bo bardzo was lubię - staruszek zawiesi głos. - Wprawdzie krowy już nie ma, ale kupiłem wam coś na przeprosiny!
Kisiel tylko cicho jęknie:
- No, to teraz zaczynam się bać…
Za to Lucjan od razu zacznie "przesłuchanie".
- Gadaj: kupiłeś, czy ukradłeś? Bo jak ukradłeś…
- Kupiłem! - Marianek szybko wejdzie Mostowiakowi w słowo. - Kupiłem za ciężko zarobione pieniądze!
Kilka minut później, staruszek pokaże kolegom swój "prezent"… A gospodarze będą w szoku. Lucek pośle Kisielowi niepewne spojrzenie:
- Nie wiem, jak ty, Włodek, ale ja… Jak się zaraz nie napiję, to padnę… Jak tu stoję, żywym trupem padnę Olczakowi na progu obory!
Jaki "podarunek" Marianek wręczy seniorom? Ciekawych zapraszamy jutro przed telewizory…