
Data publikacji: 2015-09-30Śledztwo w sprawie Chodakowskiego wciąż trwa. Budzyński - tak, jak obiecał - jest jego adwokatem. Opowiada Marcie o postępach w sprawie:
- Został złożony wniosek o odtajnienie dokumentów i nadal czekamy...
Wojciechowska nie kryje rozdrażnienia.
- Nie rozumiem, dlaczego śledztwo się tak ślimaczy?! Tyle lat siedzę w zawodzie, a nadal do pewnych spraw nie mogę się przyzwyczaić! Biuro Spraw Wewnętrznych bierze pod uwagę pomówienia gangsterów? O co tu chodzi?! Wiadomo, że to wyjątkowo skuteczny sposób zemsty na policjancie… Przepraszam, ale dotykamy granic absurdu!
Marta, zdenerwowana, podnosi głos. Jednak Andrzej wygląda, jakby miał wątpliwości. A niewinność jego klienta wcale nie była tak oczywista…
- To w pewnym sensie decyzja Tomka - prawnik ostrożnie dobiera słowa. - Dwa tygodnie temu został zawieszony w obowiązkach służbowych i mógł już wtedy złożyć zeznania, bronić się…
Tymczasem Tomek, zwolniony po pierwszym przesłuchaniu, czeka na wynik śledztwa w domu.
- Wkrótce wszystko się wyjaśni… Muszę w to wierzyć. Nie mam innego wyjścia…
- Gdybyś miał tego pendrive'a, wszystko wyglądałoby inaczej... Ale moja siostra dała ciała! I przez nią straciłeś jedyne zabezpieczenie!
Małgosia z trudem panuje na emocjami. Stawka jest wysoka: jej mężowi grozi więzienie…
- Nagrałeś, jak dranie próbują cię przekupić! Czy może być lepszy dowód na to, że jesteś czysty?! Nie! Ale wszystko przepadło!
Jednak Tomek stara się zachować spokój.
- To nie jest wina Marty… Powinienem był zrobić kopię, jakoś lepiej ją zabezpieczyć - Chodakowski spogląda poważnie na ukochaną. - Siedzę w takiej, a nie innej robocie i to, co się teraz dzieje… W pewnym sensie, wpisane jest w mój zawód. Masz do mnie żal, ale zrozum… Jestem związany tajemnicą! I gdybym chciał się teraz bronić, zeznawać… Musiałbym ujawnić informatorów i wiele innych rzeczy, o których nie powinno się mówić! Nie na tym etapie…
Małgosia zagryza usta - jest bliska łez. Tak bardzo boi się, że może Tomka utracić… Mąż robi wszystko, by ją pocieszyć:
- Prędzej, czy później zostanę oczyszczony z zarzutów… A wiesz, dlaczego? Bo jestem uczciwym gliną. Poza tym, moi przełożeni wiedzieli o wszystkim, znali każdy mój krok!
Jednak, czy to wystarczy, by Tomek odzyskał dobre imię?
Czy przełożeni poprą Chodakowskiego i policjant udowodni swoją niewinność? Odpowiedź już wkrótce… Tylko na antenie TVP 2!