
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 754. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Mówię wam, koledzy, nasza koza nie może być taka, no… anonimowa! - Kisiel spogląda poważnie na przyjaciół. - Trzeba wybrać jakieś fajne imię!
Marianek popiera Włodka od razu:
- Jestem za! Może Agata?
Ale Lucek kręci głową.
- Odpada! Tak ma na imię żona Olczaka… Chyba nie chcemy mu podpaść? Bo nam lokal wymówi…
- Na kozy często wołają Baśka.
Kisiel niepewnie zerka na Mostowiaka… I widząc jego minę, szybko dorzuca:
- Ale to też odpada!
- Co ty powiesz? Ciekawe dlaczego?!
Lucjan od razu się zaperza. Ale sąsiad kłótni wcale nie chce:
- Nie złość się, Lucek… Tylko dyskutujemy. To się nazywa wolność słowa… Ja bym się zgodził, żeby koza miała na imię Zośka! Ale boję się, że na kozę przejdzie charakter mojej żony. A byłoby szkoda…
Przyjaciele parskają śmiechem. Ale problem wciąż jest nierozwiązany. Jakie imię seniorzy wybiorą w końcu dla ulubienicy? Odpowiedź już we wtorek - tylko na antenie TVP 2!