
Data publikacji: 2015-09-30- Słuchaj, Irek, przed chwilą do Mirki zadzwoniła jej sąsiadka… Ta od psa. Zdaje się, że zwierzak obsikał, czy pogryzł babie jakiś mebel… W każdym razie, Mirka ma go dzisiaj wcześniej odebrać, a od jutra poszukać sobie nowej opiekunki. Może byś się nadał? To dla ciebie szansa… Tylko kup sobie rękawice ochronne!
Irek szybko wskoczy do auta. Najpierw zamieni się w psią taksówkę, później w psią nianię. A gdy zabierze Igę do parku, Mirka znów pośle mu zakochane spojrzenie… I wtedy pojawią się problemy. Bo godzinę później, Irek wróci ze spaceru sam.
Kuba, z wrażenia, mało nie usiądzie.
- Chyba żartujesz?! Nie wierzę! Zgubiłeś psa Mirki?! Człowieku, ale jak ty to zrobiłeś?!
- Spuściłem Igę ze smyczy, chciałem, żeby sobie trochę pobiegała po parku… A ta małpa poszła w długą! - Podleśny rozłoży bezradnie ręce. - I nie ma psa!
- Ale wiesz, że Mirka cię zabije?
- Wiem. To już koniec…
Irek, załamany, smętnie zwiesi głowę… I w tym momencie, do biura wejdzie Mirka. Z radosnym uśmiechem, już w progu rzuci:
- O, to ty? A gdzie moja Igunia? Strasznie długo was nie było… Udał się spacer?
Stop! Więcej nie zdradzimy. Czy "psia mama" wybaczy Irkowi, że zgubił jej pupilkę? I czy zwierzaka uda się odnaleźć? Odpowiedź już w środę - zobacz koniecznie!