
Data publikacji: 2015-09-30- Jak by to powiedzieć… Jest sprawa. Poważna sprawa. Został pan… Oskarżony o kradzież.
- Kradzież? Ja?! - senior jest kompletnie zaskoczony. - Co ja niby takiego ukradłem?
- Ukradł pan… Kozę. I wspólnie z obywatelem Kisielem Władysławem ukrywa ją pan w oborze Olczaka Zenona!
Policjant szybko zamienia się w służbistę.
- Dlatego muszę spisać raport…
- Jezus Maria!
Barbara z wrażenia niemal nie mdleje. Za to Lucjan udaje "twardziela":
- Siadaj i spisuj. Ja niczego nie mam do ukrycia! A może wcześniej mnie skuj, bo ci jeszcze ucieknę, jako groźny przestępca!
- Panie Lucjanie… - tym razem, w głosie Staszka słychać już błaganie. - Mnie i bez tego jest głupio! Bo to jeszcze nie wszystko. Niestety, musi pan pofatygować się ze mną na posterunek… Radiowóz czeka przed domem…
To scena, którą zobaczymy już we wtorek - w 759. odcinku "M jak Miłość"! Jaki będzie finał? Czy Lucjan, przez feralną kozę - prezent od Marianka - naprawdę wpadnie w kłopoty? Odpowiedź tylko na antenie TVP 2!