
Data publikacji: 2015-09-30O poranku, Zduński odbierze telefon od matki:
- Martwię się trochę, bo babcia jakoś dziwnie ze mną rozmawiała… Jakby była czymś zmartwiona, albo źle się czuła. A znasz ją - jak coś się niedobrego dzieje, to ona się nigdy nie przyzna!
Maria będzie musiała zostać w Gródku - razem z chorą Basią. Więc Paweł zgłosi się na ochotnika.
- Słuchaj, a może ja skoczę dziś do Grabiny? - Zduński szybko wpadnie na pomysł, jak "wyciągnąć" od szefa wolny dzień. - I zrobię dziadkom inspekcję!
- Paweł, tylko proszę cię… Nie wygłupiaj się i nie wyskocz tam u nich z czymś takim!
- Spoko. Nie przyznam się, że mnie wysłałaś na przeszpiegi… Wymyślę taki pretekst do odwiedzin, że mucha nie siada!
Kilka godzin później, Zduński pomknie do Grabiny z Olą u boku, którą dziadkom przedstawi jako… Modelkę!
- Więc stara się pani o przyjęcie do agencji modelek? - Lucjan z podziwem zerknie na dziewczynę.
- No nic dziwnego, z taką urodą! - Barbara pośle Oli ciepły uśmiech.
A Zduński, z kamienną twarzą, zacznie opowiadać o nowej gwieździe modelingu…
- Cały czas jej to powtarzam, a ona mi nie wierzy! Dziewczyna Łukasza, Gabi, pracuje jako modelka. Mogłaby Olkę wkręcić do swojej agencji. Tylko trzeba mieć najpierw profesjonalne portfolio!
- Co takiego? - Mostowiak, zdziwiony, nadstawi ucha.
- Serię zdjęć. W studio, albo w jakichś ładnych plenerach… Dlatego właśnie przyjechaliśmy do Grabiny!
- A dlaczego akurat "w plenerach"?… To co jest ważne: dziewczyna, czy tło?!
Lucjan, oburzony, zerknie na wnuka i jego "modelkę". A Ola obleje się rumieńcem…
Czy Mostowiakowie domyślą się prawdy? Emisja odcinka numer 761. już w poniedziałek - zobacz koniecznie!