
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 763. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Gdy Henio wraca do domu, wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Marta jest przerażona:
- Co się stało?!
- Chyba jakaś klątwa nade mną wisi… Nina… - Wojciechowski chwyta się za serce. - Nina jest oszustką!
- Dobrze się czujesz? Lekarz zabronił ci się denerwować…
Marta, zmartwiona, spogląda na szwagra. Ale Henio myślami wciąż jest gdzie indziej. Drżącym głosem, zdaje relację ze swojej rozmowy z Kwiatkowską:
- Do pani Mirki zadzwonił właściciel jakiejś innej agencji matrymonialnej. I powiedział, że Nina ogłaszała się kiedyś na ich portalu. I miała już kilku takich narzeczonych, jak ja… Wyłudzała od nich prezenty, pieniądze… Boże, ja przecież też jej dałem pierścionek… A ona się tak ucieszyła!
- No, dobrze… Ale dlaczego nikt nie zgłosił tego na policję? Przecież oszustwo matrymonialne jest karalne!
- Na początku nie było dowodów. Nikt nie chciał zeznawać, wstydzili się… Ja też nie będę zeznawał przeciwko niej! No, ale wiem, że ktoś się teraz już wkurzył. Bo u pani Mirki zjawiła się policja. Chyba będzie śledztwo…
Henio, załamany, ukrywa twarz w dłoniach. A kilka minut później, do mieszkania puka… Nina!
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale byliśmy umówieni… I ja czekałam, czekałam… Na pewno zapomniałeś?
Ukochana posyła Wojciechowskiemu ciepły uśmiech. Ale Henio, w odpowiedzi, rzuca ostro:
- Wiem już wszystko! Wiem, że jesteś… Oszustką matrymonialną! I ja… Nie chcę cię znać!
Jaki scena będzie miała finał? Tego nie zdradzimy… Ale ciekawych zapraszamy w środę przed telewizory!