
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 768. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Nie mam ochoty z tobą rozmawiać!
Nina posyła ukochanemu chłodne spojrzenie. Jednak Henia to nie odstrasza.
- Wiem… Ale proszę cię, wysłuchaj mnie! Obiecuję, że zajmę ci tylko kilka minut… Możesz mi wierzyć albo nie, ale całe moje życie… Całe życie na ciebie czekałem. I jedno wiem na pewno: że nie połączyła nas żadna agencja. Byliśmy po prostu sobie pisani!
Dziewczyna próbuje Heniowi przerwać - nie wierząc w ani jedno słowo. Ale Wojciechowski się nie poddaje.
- Przypomnij sobie, jak się pierwszy raz spotkaliśmy! Potknęłaś się i ja cię złapałem… Pamiętasz? To był znak! A potem, pamiętasz, jak przyjechałaś do mnie do szpitala? Otworzyłem oczy, zobaczyłem cię… I już wiedziałem, że to właśnie ty jesteś moim aniołem… Że teraz mam dla kogo żyć! Tych kilka tygodni z tobą było czymś najlepszym, co mnie w życiu spotkało! I co, oczywiście, schrzaniłem...
Na chwilę, głos Henia załamuje się od emocji. A drzwi mieszkania obok lekko skrzypią - uchylone przez wścibską sąsiadkę.
- Mam już swoje lata. I do niczego w życiu nie doszedłem. Niczego nie umiałem zrobić porządnie. Zawsze dawałem plamę! - w oczach mężczyzny błyszczą łzy. - Wiem, Nina, że popełniłem straszny błąd… Nie do wybaczenia. Ale jeśli teraz cię stracę… Moje życie się skończy. Nic już nie będzie miało sensu!
Wojciechowski spogląda z nadzieją na ukochaną… I w tym momencie, do akcji wkracza sąsiadka:
- Nina… Na litość boską, dlaczego nic nie mówisz?! Czy ty masz serce z kamienia?!
Jaki scena będzie miała finał? Czy Henio podbije tego dnia dwa damskie serca - nie tylko sąsiadki, ale też Niny? Odpowiedź już we wtorek - takiego odcinka lepiej nie przegapić!