
Data publikacji: 2015-09-30Marta urządzi uroczystą, rodzinną kolację, na której jej rodzice poznają w końcu Budzyńską. Przyszła teściowa będzie w świetnym humorze. Z Lucjanem zacznie rozmowę o sporcie, z Barbarą o weselu... Jednak, gdy Marta pokaże gościom suknię, Budzyńska nagle zblednie. Emocje okażą się zbyt wielkie. Andrzej od razu zauważy, że stało się coś złego.
- Mamo? Co się dzieje?!
- Nie wiem… Ale jakoś tak mi duszno… I słabo…
Marta szybko podbiegnie do Budzyńskiej.
- Andrzej, pomóż mi, trzeba twoją mamę zaprowadzić do sypialni! Powinna się położyć…
- Zaraz mi przejdzie… Naprawdę, bardzo przepraszam za to całe zamieszanie!
Budzyńska, speszona, spróbuje się uśmiechnąć… Ale jej choroba nie będzie zwykłą fanaberią. Z grymasem bólu, kobieta chwyci się za serce.
- Jezus, Maria, to chyba zawał! - Wojciechowska od razu rozpozna objawy. - Dzwoń po karetkę, a ja biegnę po Szymona!
Kilka minut później, matka Andrzeja straci przytomność. Na szczęście, będzie już przy niej Gajewski.
- Proszę pani? Czy pani mnie słyszy? Proszę otworzyć oczy!
Budzyńska nie odpowie. Lekarz, czekając na załogę pogotowia, zacznie reanimację…
Stop! Więcej nie zdradzimy. Ciekawi, jaki scena będzie miała finał? We wtorek - obecność przed telewizorami obowiązkowa!