
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 773. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Powiedz mi, po co ty mnie właściwie tam zaprosiłeś?! Żeby podrywać inne laski? Pokazać, jak fantastycznie całujesz się z druhną?! - w drodze powrotnej, Staniszewska aż zakipi ze złości. - Słucham? Po jaką cholerę zapraszałeś mnie na to głupie wesele?! Nie chciałam jechać, ale mnie przekonałeś… Ok, nie jesteśmy parą, ale zwykła przyzwoitość wymaga, żeby bawić się z tym, kogo się zaprosiło!
A Kuba, zamiast się pokajać, rozłoży bezradnie ręce:
- Dziewczyna trochę za dużo wypiła i po prostu rzuciła się na mnie… Co miałem zrobić?
- Jasne, ona na ciebie! - tego już będzie dla Ali zbyt wiele. - I jeszcze próbujesz zrobić ze mnie idiotkę?! Jesteś… Aż słów mi brakuje! Jesteś po prostu żałosny! Nie chcę cię słuchać, nie chcę na ciebie patrzeć… I nie mam ochoty wracać z tobą do Warszawy! Jedź do diabła albo wracaj na wesele, cześć!
Dziewczyna wysiądzie z auta, z furią trzaśnie drzwiami i zostawi osłupiałego Ziobera na środku drogi…
Jaki scena będzie miała finał? Odpowiedź już w poniedziałek - takiego odcinka lepiej nie przegapić!