
Zapraszamy na 779. odcinek "M jak Miłość", w którym Kinga ostro pokłóci się z Mirką. Czy ich przyjaźń rozpadnie się, niczym domek z kart?
Klient jest jak pacjent: najpierw trzeba zbadać, jaki ma problem, a później mu pomóc. Taką wizję pracy w agencji będzie miała Kinga. Jednak Mirka szybko sprowadzi ją na ziemię.
- Moja droga, chyba coś ci się pomyliło! Nie pracujesz w poradni małżeńskiej, tylko w portalu randkowym! - Kwiatkowska ostro spojrzy na koleżankę. - Naszym zadaniem jest dać ludziom szansę spotkać się ze sobą, stworzyć im platformę komunikacyjną, a nie prowadzić za rączkę i sterować ich życiem!
A gdy Zduńska odpowie… Cios będzie celny!
- Próbujesz analizować tak delikatną materię, jak ludzkie uczucia i emocje… A znasz się na tym, jak - za przeproszeniem - kura na pieprzu! - Kinga z emocji obleje się rumieńcem. - Nie ma w tobie za grosz empatii! Interesuje cię tylko to, ile osób zapłaci abonament i ilu reklamodawców pozyskamy… I nic ponad to! Twój związek z Irkiem to też pic na wodę, fotomontaż! On cię kręci tylko dlatego, że nie dał ci się totalnie stłamsić i zdominować!
- No proszę… Cóż za subtelna analiza...
Mirka zachowa lodowaty spokój. Za to Kinga… Wręcz przeciwnie!
- Nie zamierzam wysłuchiwać uwag na temat mojej pracy od kogoś, kto oprócz siebie kocha jedynie swojego psa! - Zduńska, wściekła, chwyci torebkę. - Mam dość! Wychodzę! A ty, jak ci się nie podoba moje zbyt zaangażowane podejście, to mnie zwolnij i zatrudnij sobie innego psychologa!
Jaki kłótnia będzie miała finał? I czy Kinga naprawdę może stracić pracę? Emisja odcinka numer 779 już w poniedziałek - takich emocji lepiej nie przegapić!