
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 782. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Musimy porozmawiać - Agata spogląda koleżance prosto w oczy. - Nie było żadnej Włoszki... Boże, Dorota… To ja miałam romans z Jackiem!
Stadnicka zamiera, kompletnie zaskoczona. A "przyjaciółka" spowiedź ciągnie dalej.
- Pewnie mogłabym się tłumaczyć, zasłonić nieudanym życiem, zdradą męża - Agata z trudem dobiera kolejne słowa. - Ale wiem, że nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. A to, co zrobiłam, było podłe i złe! I mogę cię tylko prosić o wybaczenie… Wiem, jak bardzo cię skrzywdziłam i nigdy, do końca życia sobie tego nie daruję! Tak bardzo, z całego serca cię przepraszam!
Lekarka urywa. Z napięciem, spogląda na Dorotę i czeka na jej reakcję…
- Jeszcze dziś wyjeżdżam. Ale nie, nie do Jacka. Wracam do Warszawy. Niczego nie powiesz? Możesz mi powiedzieć… Wszystko.
- Na przykład, co? Co chciałabyś usłyszeć? - Stadnicka jest blada jak ściana. - "W porządku, nic się nie stało"? Tak to sobie wyobrażałaś?
Głos Doroty załamuje się, od emocji.
- Beztrosko rozpieprzyłaś całe moje życie, a teraz wpadasz, w drodze do Warszawy, żeby powiedzieć mi "przepraszam", pozbyć się wyrzutów sumienia i trochę lepiej się poczuć?! Wynoś się stąd… Ale już!
Jaki scena będzie miała finał? Odpowiedź już w poniedziałek - obecność przed telewizorami obowiązkowa!