
Data publikacji: 2015-09-30- Wiesz… Nic z tego nie będzie. Wystarczy piętnaście minut w zamkniętym pomieszczeniu i idziemy po całości… Aż pióra lecą!
Jednak, gdy dziewczyna dzwoni do drzwi, Irek wcale nie ucieka. Najwyraźniej zdążył już polubić te romantyczne "walki kogutów"… A nawet wyrywanie piór!
Zapraszamy na 795. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Irek planuje z Kubą weekendowy wyjazd - na zlot motocyklistów. A Mirka od razu chce się dołączyć:
- Ci wspaniali mężczyźni na swoich wielkich maszynach… Doprawdy, imponujące! Właściwie, to może być nawet ciekawe. Dobra, jadę z wami!
Ziober z wrażenia mało się nie dławi. I broni się ze wszystkich sił:
- Przykro mi, ale na moim motocyklu są tylko dwa miejsca!
Jednak Kwiatkowska sprzeciwu nie uznaje.
- Żaden problem, panowie… Wy jedziecie na motorze, ja jadę swoim samochodem i spotykamy się na miejscu. Pasuje?
W końcu, Kuba się poddaje i, z marsową miną, rzuca:
- Jeśli masz ochotę… To zapraszamy. Może być naprawdę ciekawie…
Ale wtedy do akcji wkracza Irek.
- Co ty za bzdury gadasz?! Jak to: "zapraszamy"? Kompletnie bez sensu! To cała noc jazdy! My będziemy prowadzić na zmianę, a Mirka?
- Nie bój się… Mirka sobie poradzi! - w głosie dziewczyny słychać ironię. - Jak zwykle motasz… I w dodatku nastawiasz Kubę przeciwko mnie! No, ale nic dziwnego: kto pod kim dołki kopie, ten… Zostaje grabarzem!
- Jeśli już to kamieniarzem!
- A co to za różnica?
- Tylko spokojnie, kochani!
Kuba szybko staje między przyjaciółmi - zanim znów "polecą pióra".
- Spokojnie… Jesteśmy dorosłymi, poważnymi ludźmi. Może się jakoś dogadamy?
Jak zakończy się nowe starcie zakochanych? I wyjazd na zlot motocyklistów? Emisja odcinka numer 795 już we wtorek - zobacz koniecznie!