
Data publikacji: 2015-09-30- Marek… Kiedy w końcu pojedziesz do kliniki na te badania? Synku, nie rozumiesz? Antoś mówił, że z tym nie można dłużej czekać! Im szybciej to załatwisz, tym lepiej…
Jednak Mostowiak badania odkłada aż do września.
- Poczekam na powrót Hanki i dzieci z wakacji, pomogę Hance zainstalować się w Warszawie... I wtedy wyjadę. Mamuś, nie zadręczaj się tak, to naprawdę nie ma sensu… Nie ma sensu martwić się na zapas!
- Jak mam się nie martwić?! A jak ci się coś stanie? Jak znowu zasłabniesz? Marek, przecież ja za każdym razem, jak wychodzisz, umieram ze strachu! - głos Barbary drży od emocji. - Poczekaj, teraz ja mówię! I w końcu powiem, co mi leży na sercu… Każdego dnia zastanawiam się, czy wrócisz do domu! Każdego dnia modlę się, żeby nic ci się nie stało… Zostaw to wszystko i jedź na te badania, choćby jutro! Proszę cię…
Marek zdania jednak nie zmienia. I ma ku temu powód…
Przed wyjazdem, Mostowiak chce załatwić jeszcze jedną, ważną sprawę. Dzwoni do Nowackiego i umawia się z dyrektorem na spotkanie. Na drodze pod Grabiną, z dala od świadków. Na powitanie, rzuca mężczyźnie lodowate spojrzenie.
- Pewnie zachodzisz w głowę, o co chodzi?
- Umieram z ciekawości - Nowacki, pod maską kpiny, ukrywa zdenerwowanie. - A widzę, że lubisz stopniować napięcie…
- Chciałem porozmawiać. Między innymi o tobie i Hance. Wiem, że od dawna kochasz się w mojej żonie…
To scena, którą zobaczymy już we wtorek, w odcinku numer 795. Jaki będzie finał? Czy Marek rozprawi się z rywalem i sprawi, że Nowacki na dobre zniknie z życie Hanki? Odpowiedź tylko na antenie TVP 2, zapraszamy!