
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 799. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
W końcu, Chodakowski zaczyna się irytować.
- Ciekawa sprawa… Za każdym razem, jak do ciebie dzwonię, to albo właśnie wychodzisz, albo dopiero co wróciłaś ze spotkania i padasz z nóg…
- Owszem! Bo nie siedzę tu dla przyjemności! - Małgosia od razu wybucha złością. - Nie obijam się, tylko pracuję! I mam naprawdę wypakowany grafik…
- A czy w tym twoim... "wypakowanym grafiku" znajdziesz jeszcze trochę miejsca dla mnie i dla Zosi?
W głosie Tomka słychać chłód. A z głębi nowego, włoskiego domu Gosi dobiega męski okrzyk:
- Margherita… Ti aspetta!...
Chodakowski od razu nerwowo się prostuje.
- Kto to?!
- Kierowca. Czekają na mnie… Muszę kończyć!
Unikając dalszych pytań, Małgosia przerywa połączenie. A Tomek znów zostaje sam - i pełen złych przeczuć…
Kilka minut później, Chodakowski wpada na Budzyńskiego i opowiada sąsiadowi, jak dobrze Małgosia czuje się we Włoszech:
- Artur jej bardzo pomaga, ma wielu dobrze sytuowanych przyjaciół i nagrywa jej zlecenia… Gosia prosiła, żeby ci podziękować za ten kontakt…
- Nie ma za co - prawnik wzrusza ramionami. - Artura mogłem polecić w ciemno. Wiedziałem, że można na niego liczyć.
- A to… Jakiś twój bliski znajomy? - Tomek dyskretnie bada grunt.
- Przyjaciel z dzieciństwa. Co prawda, ostatnio dość rzadko się kontaktujemy, bo obaj mamy mnóstwo spraw na głowie… Artur przeżywa teraz trudne chwile. Dzwonił do mnie jakiś tydzień temu, mówił, że się rozwodzi… Szok - Budzyński kręci głową. - Nie znałem faceta bardziej zakochanego w swojej żonie! Świat staje na głowie: ja się żenię, Artur rozwodzi…
Andrzej urywa. A Tomek z trudem ukrywa niepokój… Bo znajomość Małgosi z Arturem - z każdym słowem Budzyńskiego - podoba mu się coraz mniej!
Młoda, piękna dziewczyna - z dala od męża i domowych obowiązków. I mężczyzna w trakcie rozwodu - który szuka pewnie damskiego "pocieszenia". Czy Małgosia naprawdę może… Nawiązać we Włoszech romans? Odpowiedź już wkrótce!