
Data publikacji: 2015-09-30- Ta Aga to jakaś twoja nowa koleżanka?
- Nie, no coś ty! To koleżanka Tomka! Znasz ją, to pani Agnieszka. Ja tylko tak ją sobie nazywam: Aga… Zakolegowałyśmy się i Aga bardzo nam we wszystkim pomaga.
- Aha…
- Wiesz, Aga przyjaźniła się też z moją mamą! Dużo mi o niej opowiada. I ma bardzo ładne mieszkanie… No, w ogóle jest fajna!
Małej radośnie błyszczą oczy - a w myślach Gosi włącza się alarmowe, czerwone światełko. Już wie, że Agnieszka była w jej domu częstym gościem… I zamierza to zmienić!
Zapraszamy na kolejne spotkanie z "M jak Miłość", numer 801. Co tym razem wydarzy się w serialu?
Po południu, Agnieszka znów odwiedzi Chodakowskich. Jednak zamiast Tomka, w domu zastanie jego żonę - zirytowaną i zazdrosną.
- Wiesz, pracując w Rzymie sporo się nauczyłam. I zauważyłam, że włoskie kobiety są trochę inne, niż polskie… To pewnie kwestia temperamentu - Małgosia rzuci rywalce ostre spojrzenie.
- A… Co dokładnie masz na myśli?
- To, że Włoszki potrafią zawalczyć o swojego mężczyznę!
Agnieszka od razu zblednie i nerwowo się wyprostuje.
- O co ci chodzi? Coś sugerujesz?!
- Nie. Tylko się zastanawiam… Na ile mogę ci zaufać? Bo widzisz, problem w tym, że za parę dni wracam do Rzymu. Ja wracam, a ty tu zostajesz…
- Jeśli tak się boisz, to może nie powinnaś wyjeżdżać? - w głosie Olszewskiej pojawi się chłód. - Tomek mówił, że to tylko i wyłącznie twoja decyzja…
Co Małgosia odpowie? Emisja odcinka numer 801 już we wtorek - takich emocji lepiej nie przegapić!