
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 805. odcinek "M jak miłość", a w nim…
- No, cóż… Nie będę ukrywał: takie wysokie FSH wskazuje na wyczerpującą się… A właściwie na już wyczerpaną rezerwę jajnikową.
- Co to znaczy?
Wojciechowska spogląda z napięciem na ginekologa.
- Każda kobieta rodzi się z pewną pulą pęcherzyków pierwotnych, z których może powstać komórka jajowa. I w każdym cyklu część z tych pęcherzyków jest zużywana. Rezerwa jajnikowa oznacza po prostu pozostałe w jajniku komórki pierwotne.
- I u mnie ona jest…
- Najprawdopodobniej bliska zeru.
Powoli, do Marty dociera sens tych słów: bezpłodność. Zaszokowana, z trudem dobiera kolejne słowa.
- Mój Boże… Ale ja przecież… Jeszcze nie jestem taka stara…
Jednak lekarz wzrusza tylko ramionami.
- Byłaby pani zaskoczona, gdyby pani wiedziała, jak często ostatnio u dziewcząt w młodym wieku diagnozuje się ten problem. Mają po dwadzieścia osiem, dziewięć lat… I są praktycznie pozbawione szans na macierzyństwo.
- Ale… Czy to można jakoś leczyć? Walczyć z tym?
- Nie chciałbym pani robić nadziei… Bo szanse są niewielkie.
W ostatnich tygodniach, Andrzej wciąż wspomina o dzieciach. Chce zostać nie tylko mężem, ale i szczęśliwym tatą… Co zrobi, gdy dowie się, że Marta jest bezpłodna? Czy odwoła ślub, łamiąc serce narzeczonej? Emisja odcinka numer 805 już we wtorek - takich emocji lepiej nie przegapić!