
Data publikacji: 2015-09-30- Podjąłem męską decyzję, Haniu… Wracam do domu, do Grabiny!
Zapraszamy na 809. odcinek "M jak Miłość", a w nim...
- Ale mi was, bąki, brakowało! Ale już, już zostawcie… bo mnie udusicie!
Gdy Lucjan wchodzi do domu, wnuki od razu rzucają mu się na szyję.
- Nareszcie! Bardzo tęskniliśmy, wiesz?
Ula mocno przytula się do Mostowiaka. A wraz z nią, Natalka:
- Fajnie, że już jesteś z powrotem, dziadku!
- Pewnie, że fajnie - senior z trudem ukrywa wzruszenie. - I wiecie, co wam powiem? Wszędzie dobrze, ale w Grabinie najlepiej…
Jedyną osobą, która nie wita Lucjana z uśmiechem jest… Barbara! Gdy mąż wraca, Mostowiakowej nie ma nawet w domu.
- A nie mówiłem? Moja żona nie znika na parę godzin, nie wiadomo dokąd! - Kisiel od razu sąsiada buntuje. - Nie jesteś ciekaw, czy twoja żona spotyka się z tym całym… Tadeuszem?
Jednak Lucjan, z kamienną miną, wzrusza tylko ramionami.
- Ani mnie to ziębi, ani grzeje!
- Skapcaniałeś, kolego, do reszty… Ja to bym o taką Basię walczył jak lew… Jak dziki lew!
Kisiel jest w szoku. A Mostowiak, kilka godzin później - gdy żona w końcu się pojawia - chłodnym tonem informuje, że do Grabiny wrócił "jedynie ciałem". I nie zamierza już okazywać Barbarze uczuć…
Co kryje się za obojętnością Lucjana? Czy nie jest o żonę zazdrosny, bo… przestał Basię kochać? Dotąd, rodzina sprzeczki seniorów bagatelizowała - a nawet, po cichu się z dziadków śmiała. Czy teraz do domu Mostowiaków wkradnie się prawdziwy chłód? Emisja odcinka numer 809 już w poniedziałek - lepiej nie przegapić!