
Data publikacji: 2015-09-30- Niczego nie mogłeś zrobić! Policja też tak uważa. Proszę cię, musisz się z tego jakoś otrząsnąć…
Jednak Gajewski wciąż się zadręcza. A Sandra, patrząc na jego cierpienie, jest naprawdę bezradna...
Zapraszamy na 810 odcinek "M jak Miłość", a w nim…
O poranku, przyjaciółka zagląda do Szymona z pysznym śniadaniem - robi wszystko, by poprawić mężczyźnie humor. Jednak ukochany reaguje złością i dziewczynę odtrąca.
- Sandra… Naprawdę, niepotrzebnie zadajesz sobie tyle trudu! Nic mi nie jest… Nie jestem chory!
Godzinę później, Matuszewska puka nieśmiało do Marty. Zapomina o dumie i błaga Wojciechowską o pomoc - chce, by porozmawiała z Szymonem i wyciągnęła lekarza z depresji.
- Bardzo cię proszę… Szymon tak liczy się z twoim zdaniem, twoją opinią… I nic dziwnego. Jesteś taka wykształcona, mądra… Po prostu: jesteś kimś. A ja… - głos Sandry łamie się, od emocji. - Wiesz, od czasu tego wypadku wszystko, co mówię i robię tylko go denerwuje. Dlatego pomyślałam, że może z tobą... Będzie inaczej.
W odpowiedzi, Marta posyła dziewczynie ciepły uśmiech.
- Nie pozwól mu się odepchnąć. W takich sytuacjach ludzie odrzucają pomoc, wsparcie najbliższych, ale to nie oznacza, że tej pomocy nie potrzebują…
Wieczorem, Sandra znów spotyka się z ukochanym. Chce porozmawiać, ale Gajewski odpowiada półsłówkami. "Tak", "nie", chłodne spojrzenie i wzruszenie ramion… W końcu, dziewczyna poddaje się.
- Szymon… To nie ma sensu. Nie mam zamiaru ci się narzucać. Ale przykro mi, bo… Dobrze ci życzę i chcę pomóc! Chcę być z tobą…
Pokonana przez emocje, Matuszewska odwraca się i podchodzi do drzwi. W jej głosie słychać żal.
- Wychodzę. I wrócę dopiero wtedy, kiedy powiesz, że mnie potrzebujesz… I kiedy mnie o to poprosisz…
Czy Szymon wypowie magiczne słowo: "zostań"? Zatrzyma ukochaną i ocali swój związek? Emisja odcinka numer 810 już we wtorek - zobacz koniecznie!