
Data publikacji: 2015-09-30- Był u mnie Rosner - Gajewski spogląda poważnie na adwokata. - I tym razem… Ojciec Ewy poprosił mnie dość stanowczo o pieniądze.
- Zapewne na "rehabilitację swojego jedynego dziecka"?
W głosie Budzyńskiego słychać ironię. Domyśla się, że ojciec dziewczyny chce tylko wykorzystać okazję, a Ewa nie dostałaby z tych pieniędzy ani grosza.
- No, oczywiście!
Na wspomnienie rozmowy z Rosnerem, Szymon od razu się krzywi.
- Andrzej, ja nie chcę się z tego wywinąć. Nie. I w jakimś sensie, poczuwam się do odpowiedzialności. Pewnie zaproponuję Jance pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji. Tylko obawiam się, że jak raz się ugnę, to… Facet nie da mi spokoju. A jego żądania będą rosły lawinowo.
- Oczywiście, ten mechanizm właśnie tak działa. Zostaw to mnie - Budzyński szybko podejmuje decyzję. - Nie wdajesz się z tym człowiekiem w żadne rozmowy, polemiki. Po prostu za każdym razem, konsekwentnie, odsyłasz go do mnie!
To scena, którą zobaczymy już we wtorek, w odcinku numer 812. Czy Budzyński, jako błyskotliwy prawnik, uchroni Szymona od kolejnych spotkań z Rosnerem? Od jego gróźb, agresji i emocjonalnego szantażu? Odpowiedź tylko na antenie TVP 2, zapraszamy!