
Data publikacji: 2015-09-30- Widzę, że Marta ma poczucie winy. Najbardziej idiotyczna rzecz pod słońcem, ale… Tak jest. I nie wiem już, co robić, jak ją przekonać, że to nie powinno mieć najmniejszego wpływu na nasze ślubne plany!
A Budzyński senior… Kompletnie Andrzeja zaskakuje. I opowiada się za "wolnością".
- Jeśli nie planujecie potomstwa - a jak sam mówisz, w tej sytuacji to raczej nie wchodzi w rachubę… Możecie z czystym sumieniem odrzucić wszystkie te kłopotliwe i niepotrzebne konwenanse! Ślub - rozumiem, żyjąc w katolickim kraju, trzeba dać dziecku nazwisko. Ale w takim przypadku, jak wasz? Po co? Żyjcie pełnią życia, cieszcie się partnerstwem w wolnym związku!
- Wolność i partnerstwo? - Budzyński niepewnie zerka na wuja. - Czy to się przypadkiem nie wyklucza?
Jednak Tadeusz wzrusza tylko ramionami i zdania nie zmienia.
- Już parę ładnych lat na tym świecie żyję, swoje przeszedłem… I mówię ci to uczciwie, z całą życzliwością: można żyć we dwójkę szczęśliwie, bez świstka z Urzędu Stanu Cywilnego! Uwierz mi!
- Ale jeśli teraz się wycofam… Czy to nie będzie przez Martę odczytane jednoznacznie?
- Wydaje mi się, że nie doceniasz Marty. To niezwykle inteligentna osoba. Od samego początku musiała zdawać sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie związek starszej kobiety z młodszym mężczyzną. A w takiej sytuacji - wybacz, że to mówię - to ryzyko jeszcze bardziej wzrasta…
Senior spogląda poważnie na Budzyńskiego. I jego wątpliwości ostatecznie rozwiewa.
- Wiem, wiem co chcesz powiedzieć! Ale przecież żadne z was nie jest w stanie przewidzieć, co będzie za parę lat! A Marta ma do stracenia więcej, niż ty. Dlatego… Odpuść. Zostaw jej tę decyzję o ślubie. Uważam, że tak będzie najuczciwiej…
Co na to Barbara? Czy dowie się, że jej ulubiony sąsiad - Tadeusz - zniechęca Andrzeja do ślubu? A jeśli tak… Jak na to zareaguje? Ciekawych zapraszamy przed telewizory - emisja odcinka numer 813 już w poniedziałek!