
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 815. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Wieczorem, Chodakowscy wychodzą na chwilę na ganek. Małgosia, rozmarzona, wtula się w ramiona ukochanego:
- Wreszcie jest tak, jak powinno być… Wszystko wróciło na swoje miejsce…
- Głuptasie… To ty wróciłaś na swoje miejsce!
- Wiesz, Tomek, ja… Miałam tam w Rzymie sporo czasu na przemyślenia. I doszłam do wniosku, że… Choć głupio mi się do tego przyznać… Chyba nie we wszystkim miałam rację.
- No… Ciekawie się zaczyna!
Chodakowski z trudem ukrywa rozbawienie. Żona, która kaja się i prosi o wybaczenie? Taki widok często się nie zdarza! Tymczasem Małgosia w końcu przyznaje się do swoich błędów:
- Zależało mi, żeby ci udowodnić, że sobie poradzę. Zakaszę rękawy, zacisnę zęby i, choćby nie wiem co, zarobię te pieniądze. Spłacę ten cholerny kredyt…
- I spłaciłaś.
- Tak, tylko… Nie brałam pod uwagę jednego. Że te pieniądze też będą miały swoją cenę… Kocham cię, wiesz? Chyba za rzadko ci to mówiłam…
Gdy Małgosia spogląda na męża, w jej oczach znów widać dawny blask. A Tomek? Choć w ramionach trzyma żonę, myślami jest u boku… Agnieszki!
Kilka minut później - gdy Chodakowska wraca do domu, by zaopiekować się małym Wojtkiem - Tomek sięga po telefon. Cały czas martwi się o przyjaciółkę. Wie, że zachorowała na grypę i nie chce, by została sama. Policjant szybko wybiera numer Sandry:
- Mam prośbę… Wiem, że jest późno, ale… Zadzwoń do niej. A gdyby nie odbierała, to… Czy ewentualnie mogłabyś tam do niej zajrzeć? Dzisiaj strasznie kasłała, podejrzewam, że ma gorączkę. A wiesz, jaka jest Agnieszka: choćby nie wiem co, do lekarza nie pójdzie. I, kurczę, martwię się o nią…
Co na to Małgosia? Czy pogodzi się z faktem, że Tomek wciąż czuje do Agnieszki słabość? I myśli o przyjaciółce niemal każdego dnia? Odpowiedź już wkrótce…