
Data publikacji: 2015-09-30- Mam już tego dość! Ciągle do mnie wydzwaniasz, zakradasz się do mojego ogrodu, do domu… Ten łańcuszek pewnie też ty zwinąłeś?!
Zapraszamy na 821. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Czy możesz mi powiedzieć, ale szczerze, o co ci tak naprawdę chodzi?! - Zduńska z trudem panuje nad emocjami.
- Chciałem cię zapytać tylko o jedno… Czy ciebie to nie wkurza? Że w takiej sytuacji, no wiesz: napięcia, zagrożenia, kiedy wydzwania do ciebie jakiś świr… Twój mąż cię zostawia i "hasta la vista, baby"?
- Mój mąż wcale mnie nie zostawił! - Kinga gniewnie zaciska usta. - Wyjechał do pracy…
- Jasne. Praca do późna, potem parę drinków dla relaksu w nocnym klubie… Bo smutno samemu wracać do pustego, hotelowego pokoju - w głosie mężczyzny słychać ironię. - Słowem, twój Piotruś nieźle się bawi w Berlinie i pewnie jeszcze ci wmawia, że robi to dla waszego dobra? Twojego i córki?
- Jesteś obrzydliwy!
- Ja tylko stwierdzam fakty. Twój mąż zostawił cię samą jak palec, bez żadnego wsparcia…
"Wielbiciel" zawiesza głos. A Zduńska już nie wie, co jest gorsze: fakt, że natręt z agencji wciąż jest bezkarny… Czy to, że sama przyznaje mu rację. I czuje, że Piotrek naprawdę ją zawiódł.
Włamanie, groźby, kradzież - jak daleko posunie się "adorator" Kingi? Czy wykorzysta nieobecność Piotra i znów pojawi się na Deszczowej? Emisja odcinka numer 821 już w poniedziałek - zobacz koniecznie!