
Data publikacji: 2015-09-30- Dobrze, że wpadłeś. Chciałem się poradzić w pewnej niezwykle delikatnej sprawie!
Zapraszamy na 822. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Widzisz, mam poważny problem. Zresztą, znasz sprawę: chodzi o to, że już raz dostałem od Krysi kosza…
W kilku słowach, Marszałek opowiada o swych miłosnych kłopotach. Choć Filarski, słuchając go, minę ma nietęgą.
- Wiesz, były różne trudne momenty. Pojawił się narzeczony z przeszłości, dzielny kapitan… Ale dzięki Bogu, przepadł gdzieś bez śladu. Czasem jeszcze dzwoni, ale… Nie czuję się już zagrożony.
- Nie?...
Zbyszek od razu chwyta okazję i wbija koledze "szpilę".
- A mówią, że pierwsza miłość nie rdzewieje… I moim zdaniem, coś w tym jest!
Jednak Wojciech, na wspomnienie o "dzielnym kapitanie", macha tylko ręką.
- E, tam… Takie gadanie! Martwię się czymś innym. Ktoś niezbyt dobrze nastawia do mnie Krysię… I zastanawiam się, kto to jest? Może Kinga?
- Na pewno nie - Filarski nerwowo się prostuje. - I nie czepiaj się mojej córci, dobrze?!
- Nie czepiam się! Głośno myślę… Słuchaj, Zbyszek… A może ty byś mi pomógł?
Marszałek zerka badawczo na rywala. A Zbigniew zrzuca maskę i wybucha zazdrością.
- Ja?! Mam w twoim imieniu poprosić ją o rękę? Ciekawy pomysł! Pierwszy mąż prosi byłą żonę o rękę w imieniu… Konkurenta!
- Konkurenta, powiadasz? - Wojciech od razu zmienia ton. - I to właśnie chciałem usłyszeć! Intuicja mnie nie zawiodła. Dlaczego mi wchodzisz w paradę, co?! Mieszasz, spiskujesz… Co jest? Pies ogrodnika?!
- Nie wiem, o czym mówisz!
Tym razem, w głosie Zbyszka jest już nuta paniki… A ojciec Madzi "rozkręca się" coraz bardziej:
- Nie rżnij głupa! A kto od paru dni robi Krystynie wodę z mózgu?!
Jaki scena będzie miała finał? I czy Wojciech podbije w końcu serce Krysi? Na antenie TVP 2 odpowiedź poznacie we wtorek… Ale u nas już jutro - w nowym fotostory!