
- A ty, co… Płakałaś? Co się stało?
- Nic! - Stadnicka szybko się odwraca, by otrzeć łzy.
- Jak to nic…? Przecież widzę! Jesteś cała zapłakana - lekarka nie daje się zbić z tropu. - Nie wciskaj mi kitu, tylko mów, co się stało!
I w końcu, Dorota opowiada o swoich problemach:
- Dostałam list… Anonim. Okazuje się, że Marek wiedział o spadku i… Podrywał mnie, bo liczył na pieniądze. Rozumiesz? Chodziło mu tylko o kasę…
- Co takiego?!
Zakrzewska jest w szoku. A koleżanka, drżącą ręką, podaje jej drobno zapisaną kartkę:
- Sama zobacz!
To scena, która na antenie pojawi się już we wtorek - w odcinku numer 824. Co wydarzy się dalej?
Renia, wściekła, prosto z przychodni pojedzie do Lewickiego. Gotowa bronić przyjaciółki jak lwica!
- Jesteś podłym, egoistycznym dupkiem! Myślisz, że jak rozdajesz na prawo i lewo swoje autografy i masz w miarę znaną twarz, to więcej ci wolno? O nie, kochany, wtedy to dopiero trzeba mieć twarz!
Zakrzewska ostro aktora zaatakuje, nie dbając o to, że słyszy ją cała ulica…
- Czy ty wiesz, masz pojęcie, jak bardzo skrzywdziłeś tę kobietę?! Nie sięgasz jej do pięt! Jak ona w ogóle mogła się kimś takim zainteresować?! I wiesz, co?
- Cicho! - Lewicki, zdesperowany, w końcu lekarce przerwie. - Cisza. Dasz mi coś powiedzieć? To wszystko prawda. I nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Ale rzecz w tym, że… Ja się zakochałem w Dorocie. Naprawdę się w niej zakochałem…
Czy tym razem aktor będzie szczery? Oddał Dorocie serce i spróbuje walczyć o jej miłość? A jeśli tak… Czy ukochana da mu kolejną szansę? Emisja odcinka numer 824 już we wtorek - takich emocji lepiej nie przegapić!