
- Skontaktował się ze mną dzisiaj gość z konkurencyjnej firmy. I wyobraź sobie, że… Chce nas kupić. Za zupełnie przyzwoite pieniądze. I co ty na to?
- No, to chyba raczej… Co ty na to? - Zduńska zerka niepewnie na przyjaciółkę.
- W pierwszej chwili pomyślałam, żeby go spuścić na drzewo. Ale wtedy on, uprzejmie, w paru słowach przedstawił mi projekt rozwoju swojej firmy, planowane inwestycje, nakłady na reklamę… I trochę mnie zmroziło - Kwiatkowska minę ma niewesołą. - To jest kolos, Kinia. Stoi za nim wielka kasa. Nie mamy szans z nim konkurować. Właściwie, to ten facet wyświadczył nam grzeczność, proponując ten wykup. Równie dobrze mógłby się nami nie przejmować. Rozjechałby nas jak walcem…
Mirka urywa, a Kinga domyśla się, że decyzja już zapadła. Co dla niej oznacza tylko jedno: bezrobocie.
- OK. Sprzedasz mu firmę. I co dalej? Z czego będziesz żyć?
- Oj, Kinia… Ty to chciałabyś wszystko z góry wiedzieć, zaklepać! A to nie zawsze jest możliwe. Czasem trzeba się dać ponieść fantazji, nurtowi życia…
- Jasne. Ty się możesz dawać "ponosić", bo nie masz dziecka na utrzymaniu!
- Za to ty masz męża! Który, zdaje się, zaczął teraz zarabiać całkiem przyzwoitą kasę?
Mirka z trudem ukrywa irytację. Za to w głosie Zduńskiej słychać gorycz i rozczarowanie.
- Czyli co, to już postanowione? Jestem bezrobotna?!
To scena, którą zobaczymy już w poniedziałek, w odcinku numer 825. Czy Kinga znajdzie nową pracę? I jaka kariera czeka teraz przebojową Mirkę? Ciekawych zapraszamy do TVP 2… I na kolejnego newsa - już jutro!