
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 831. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Kinga, zirytowana, od razu jedzie do Mirki. Pewna, że "wielbiciel" nie daje jej spokoju właśnie przez maile, które kiedyś wysłała do niego Kwiatkowska.
- To wszystko przez ciebie! Takie właśnie są skutki twoich szalonych, nieobliczalnych pomysłów!
Zduńska, wściekła, staje naprzeciwko koleżanki. A obecni w firmie panowie - Irek i Kuba - dyskretnie się ewakuują.
- Nie wiem jak ty, ale ja stąd spadam…
- Tak, myślę, że to słuszna decyzja… Wychodzimy! Na razie, dziewczyny… Trzymajcie się!
Damska furia - żywioł niebezpieczny. I koledzy wolą trzymać się od kłótni z daleka. Tymczasem Kinga zmusza Mirkę do odpowiedzi:
- Chcę wiedzieć, co ty mu w tych mailach naprawę powypisywałaś… Słucham!
- To była dość intymna wymiana… Myśli, nie wiem, pewnych fantazji…
- Mirka, ten człowiek włamał się do mojego domu! Nęka mnie telefonami, obserwuje… A ja mam małe dziecko! Musisz mi powiedzieć: dlaczego on to wszystko robi?! I tym razem, Mirka, bez ściemy. Bo nie dam się zbyć byle czym, tak jak ostatnio!
Stop! Więcej nie zdradzimy. Jaki scena będzie miała finał? Odpowiedź już we wtorek - tylko na antenie TVP 2!