
Data publikacji: 2015-09-30- W tym tygodniu zaliczyłam już cztery różne podejścia, ale tylko tu zaproponowali mi drugie spotkanie… Kurcze, może jednak dostanę tę robotę? Byłoby super! Moje ego potrzebuje wsparcia!
- Będzie dobrze - Piotrek od razu ukochaną wspiera. - Jestem pewien, że ty i twoje ego dostaniecie dziś tę posadę!
Kinga żartuje… Ale tak naprawdę - po ostatnich, zawodowych porażkach - jest bliska załamania. Czy teraz jej zła passa w końcu się odwróci?
Zapraszamy na 831 odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Gdy Kinga przychodzi na umówione spotkanie, czeka ją niespodzianka. W gabinecie przyjmuje ją sam prezes…
- Wiem, że moje doświadczenie zawodowe, jak na razie, nie jest zbyt imponujące... Ale szybko się uczę, łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi!
Zduńska robi wszystko, by ukryć swoje zdenerwowanie. I by przyszły szef zwrócił na nią uwagę.
- No cóż, nie ukrywam, że pani kandydatura jest poważnie brana pod uwagę - mężczyzna posyła ciepły uśmiech. - W zasadzie to… Chcielibyśmy zaprosić panią do współpracy.
- Naprawdę? Bardzo się cieszę!
- Ale, jak się pani domyśla, nie jest pani jedyną kandydatką na to stanowisko… A stanowisko rzecznika prasowego wymaga szczególnych predyspozycji. Bardzo szczególnych…
Prezes, na kilka sekund, zawiesza głos.
- Możemy na chwilę zmienić temat?
- Proszę…
- Czy pani pozwoli zaprosić się na kolację? Dziś wieczorem? Po prostu, chciałbym panią trochę lepiej poznać…
Jak Kinga zareaguje na taką propozycję? I sugestię, że pracodawca najlepiej oceni jej "predyspozycje" przy winie i wieczorową porą? Emisja odcinka numer 831 już w najbliższy poniedziałek - lepiej nie przegapić!