
Data publikacji: 2015-09-30Kinga opowie mężowi o spotkaniu z Roszkowskim - "wielbicielem", który prześladował ją przez kilka ostatnich miesięcy. Piotrek będzie w szoku:
- I to jest asystent z twojego wydziału? Kurczę, Kinga, trzeba to nagłośnić! Zrobić aferę, zgłosić do dziekana… Nie mogę uwierzyć, że facet prowadzi cykliczne porady dla dzieci i młodzieży! Przecież to chore!
Zduński z trudem zapanuje nad emocjami i o całej sprawie od razu doniesie bratu. A Paweł ruszy do akcji:
- Ubieraj się. Przyciśniemy drania do muru i wyjaśnimy, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi!
- Nie ma co wyjaśniać… To świr!
- Jeśli tak, to dostanie w zęby. I choć będziesz miał z tego jakąś satysfakcję - Paweł wzruszy tylko ramionami. - Jedziemy! Może być ciekawie…
Kilka minut później, bliźniacy dotrą do rozgłośni. I udadzą się prosto do gabinetu Roszkowskiego. Mężczyzna, widząc braci, szybko straci rezon. A w jego głosie pojawi się nutka paniki…
- Ja pana rozumiem - Darek zerknie niepewnie na Piotra. - I jest mi cholernie głupio, wyszedłem na jakiegoś pieprzonego psychola…
- Cóż, nie będę z panem polemizował! - Zduński pośle mężczyźnie wściekłe spojrzenie.
- Dla mnie ta historia jest zamknięta. I teraz tylko chcę to jakoś naprawić. Tylko dlatego zaproponowałem Kindze tę pracę. Może to głupie, naiwne, ale tak właśnie jest…
- Czyli po prostu chce pan sobie poprawić samopoczucie… Kosztem mojej żony?!
- W pewnym sensie. Ale proszę wziąć pod uwagę, że wszyscy na tym zyskujemy. Ja, pana żona i rozgłośnia, bo… - Roszkowski, porządkując myśli, weźmie głęboki oddech. - Uważam, że Kinga świetnie się sprawdzi w tej pracy. Jest profesjonalna, opanowana, a przy tym empatyczna. Potrafi być świetnym negocjatorem. I takiej właśnie osoby szukamy do naszego zespołu. Byłoby strasznie szkoda, gdyby przez taką głupotę… Przez moją głupotę, nic z tego nie wyszło.
Stop! Więcej nie zdradzimy. Czy Piotrek uspokoi się i uzna, że argumenty Roszkowskiego mają sens? A jeśli tak… Czy namówi Kingę, by przyjęła pracę w radiu? Odpowiedź już wkrótce!