
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na kolejne spotkanie z "M jak Miłość" - numer 841!
O poranku Mirka siada za biurkiem i ziewa.
- Jaki senny dzień. Cisza, spokój… Aż trochę nudno, nie? Przydałoby się jakieś zamieszanie! Mała afera dla podniesienia ciśnienia…
Piękna bizneswoman zerka na wspólnika, a Podleśny od razu się niepokoi.
- Uważaj, bo wykraczesz!
- Czyżbyś był przesądny, Ireczku?
- Tylko w twoim towarzystwie! Nie wiem, jak to robisz, ale wysyłasz jakieś dziwne wibracje... Po prostu ściągasz myślami kłopoty. W średniowieczu spaliliby cię na stosie!
To scena, którą zobaczymy już w poniedziałek. A jak akcja rozwinie się dalej? Kilka godzin później, życzenie Mirki się spełni. Wybuchnie kolejna afera i to miłosna! Po pracy, by poprawić sobie humor, Kwiatkowska wybierze się do kina. A tam spotka Irka… W towarzystwie nowej ukochanej. Podleśny ostrożnie przedstawi sobie dziewczyny:
- Sandro… To jest Mirka, moja wspólniczka. Przesympatyczna, ciepła i bardzo życzliwa osoba…
A Kwiatkowska od razu rzuci z jadowitym uśmiechem:
- Daruj sobie… W tym tempie i tak nie zapamiętam! Szybko się pocieszyłeś po naszej sekretarce…
Podleśny, zaskoczony, nie zdąży nawet zareagować. Tymczasem Mirka uwagę skupi na Sandrze i "życzliwie" rywalkę poinformuje:
- Irek już taki jest… Zmienia kobiety jak rękawiczki! Natura krótkodystansowca.
Co na to Sandra? Tego dowiecie się tylko oglądając TVP 2 - takiego odcinka lepiej nie przegapić!