
Data publikacji: 2014-10-22
- Spokojnie, chcę z panią tylko porozmawiać...
- Puść mnie, draniu, bo zacznę krzyczeć!!!
Asia od razu wyrywa rękę - i odsuwa się od mężczyzny na bezpieczną odległość… Jednak tym razem bandyta jej nie atakuje. I wyznaje, że… małemu Wojtkowi grozi śmiertelne niebezpieczeństwo!
- Chodzi o jego życie… Mówię serio! (…) Ja tylko wykonuję swoją pracę, za to mi płacą. Ale to tylko praca… I chcę pani powiedzieć, że ci ludzie nie cofną się przed niczym. Oni zawsze dostają to, czego chcą. Nie pozwolą, żeby dzieciak wymknął im się z rąk, bo mając chłopaka mogą wpływać na decyzje jego matki. Ale jeśli opieka nad Wojtkiem zostanie przyznana Chodakowskiemu… życie chłopca znajdzie się w niebezpieczeństwie.
Joanna od razu blednie:
- Gdyby coś mu się stało, jego pieniądze przejmie Gosia…
A detektyw jej domysły potwierdza.
- Tak. I moi pracodawcy… Taki jest plan i zapewniam panią, że zostanie zrealizowany! Czy pani nie rozumie, że Wojtek będzie bezpieczny tylko, jeśli zostanie ze swoją matką? Niech się pani zastanowi, bo teraz to w pani rękach jest życie tego dziecka…
Tarnowska jest przerażona. I gdy wraca do domu, nawet nie próbuje powstrzymać łez... A Dorota - widząc, w jakim dziewczyna jest stanie - od razu otacza córkę ramionami:
- Boże, Asiu, co się stało?
- Coś złego, mamo, coś cholernie złego! I pierwszy raz w życiu zupełnie nie wiem, co robić…. (…) Powiem ci tylko jedno: nie pozwolę, żeby Wojtkowi stała się jakaś krzywda! Nie mogę do tego dopuścić... I nie dopuszczę! Cokolwiek by to miało oznaczać…
Co wydarzy się dalej? Czy przywódca sekty - George Levy - naprawdę jest gotów zamordować niewinne dziecko? I co zrobi Joanna, by uratować chłopca, którego kocha niemal jak syna? Emisja odcinka numer 1090 już we wtorek!