
Data publikacji: 2014-10-24
- To nie jest jakiś związek "online", że można w każdej chwili zamknąć laptopa, wylogować się albo wyłączyć telefon i wyjść, kiedy ma się na to ochotę… Nawet z tak ważnego powodu, jak walka o syna. Bo albo jesteśmy razem w poważnym związku, albo nie. Nie można takich relacji zawiesić, tak po prostu, bez żadnych konsekwencji! - Agnieszka, pełna żalu, wyznaje w końcu ukochanemu, jak bardzo ją rani… A Tomek na swoje usprawiedliwienie ma tylko jedno: miłość. Bo nadal Olszewską kocha i pragnie, by pozostali razem. Policjant zabiera nawet Agnieszkę na spotkanie z kuratorem - w sprawie małego Wojtka - i oficjalnie przedstawia jako swoją partnerkę, która pomaga mu w opiece nad synem… Dla Olszewskiej to jednak zbyt mało. Zmieszana - tuż po rozmowie z kuratorem - Agnieszka ucieka do swojego mieszkania. A gdy ukochany do niej przyjeżdża, rzuca cicho:
- Nie wychodzi nam, prawda? Cały czas jakieś sprzeczki, wzajemne żale, pretensje… Czuję się tak, jakbyśmy stali po dwóch stronach grubej szyby i nie potrafili się porozumieć…
- Aga, co ty chcesz mi powiedzieć?
- Na samą myśl o tym… serce mi pęka! Ale coraz częściej zadaję sobie pytanie… czy jeszcze potrafimy i chcemy być razem? A może, Tomek, nasz czas minął? I już nic z tego nie będzie? Czy to możliwe?
Co wydarzy się dalej? Emisja odcinka numer 1090 już we wtorek - zobacz koniecznie!