
Data publikacji: 2014-12-04
- Chciałem z tobą zamienić dwa słowa…
Po wyjściu przyjaciółki, Andrzej od razu zagląda do gabinetu żony… A Marta posyła mu lodowate spojrzenie:
- Zaraz wychodzę na rozprawę. Ale jestem pewna, że Sonia znajdzie dla ciebie czas. Na pewno jest bardziej dostępna… I przyjazna… I w ogóle wszystko bardziej… zwłaszcza w stosunku do ciebie!
Sekundę później, zirytowana, prawniczka kieruje się do wyjścia. Jednak mąż dogania ją na korytarzu… I w końcu - wybucha.
- Marta, od dłuższego czasu znoszę te wszystkie twoje przytyki, aluzyjki, złośliwości… ale powoli zaczynam mieć dość! Naprawdę sądzisz, że zachowywałbym się jak jakiś półidiota?! - Budzyński, wściekły, podnosi głos - choć w biurze słyszą go koledzy i klienci. - Gdyby rzeczywiście coś mnie łączyło z Sonią to uważasz, że umawiałbym się z nią w kancelarii? Tak nisko mnie oceniasz? Nie czuję się winny i nie mam ochoty się tak czuć… To wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat!
Jaki będzie finał? Emisja odcinka numer 1100 już w poniedziałek, zobacz koniecznie!