
Data publikacji: 2015-02-25
Marek od początku zachowuje przy Rafale dystans - i próbuje zebrać na jego temat informacje. "Śledztwo" zaczyna od rozmowy z proboszczem:
- Chodzi o tego pana Rafała... Odniosłem wrażenie, że ksiądz jakoś… niespecjalnie mu ufa?
A kapłan posyła mu badawcze spojrzenie…
- Dlaczego pytasz? Coś się stało?
- Nie, to znaczy ja o niczym nie wiem… Ale coś mi się wydaje, że ksiądz i owszem…
- Słyszałem to i owo, głównie od pani Ani i to były same dobre rzeczy…
- No tak, Anka nie pozwala złego słowa o nim powiedzieć. Ale ja… Coś mi się w tym gościu nie podoba. Może się czepiam, ale po prostu mu nie ufam… Chciałbym wiedzieć, za co on tak naprawdę zaliczył tę odsiadkę... Ania twierdzi, że chodziło o jakieś sprawy finansowe. Ale szczerze mówiąc, to on mi nie wygląda na żadnego biznesmena!
Po rozmowie z księdzem Marek się nie poddaje - i w końcu próbuje wypytać samą Annę... A Gruszyńska temat ucina:
- Nie mam panu Rafałowi niczego do zarzucenia! Człowiek się sprawdził, a przecież już chwilę ze mną mieszka… Bardzo, bardzo mi pomógł…
- Ale w dalszym ciągu nie wiesz nic o jego przeszłości… Oprócz tego, że siedział w więzieniu.
- Marek, proszę cię… Koniec tematu! Ufam mu, a moja intuicja nigdy mnie jeszcze nie zwiodła. I koniec kropka!
Czy Mostowiak ma jednak rację - i Rafał okaże się niebezpieczny? Odpowiedź wkrótce… Tylko na antenie TVP2, w premierowych odcinkach serialu!