
Data publikacji: 2015-04-01
- Obkułem się na blachę przed wizytą tej kuratorki. Opieka nad wcześniakiem, karmienie, przewijanie… I tak dalej, w ten deseń. Tylko co z tego, stary, jeśli ja… Zwyczajnie się do tego nie nadaję! - Chodakowski, załamany, spogląda na brata. - Nie jestem kobietą, nie znam się na tym, nie potrafię… Boję się nawet wziąć Szymka na ręce! Mam takie wielkie łapy, a on jest taki… mały, kruchy. Dziś go przewijałem i normalnie bałem się, że go uszkodzę!
Olek - jako lekarz - próbuje Marcina uspokoić.
- Nie ma takiej opcji…
Jednak młody ojciec, pełen goryczy, kręci tylko głową:
- Łatwo ci mówić, doktorku! Ty masz za sobą lata praktyki, a ja… Czuję, że porywam się z motyką na słońce!
- Wyluzuj, to tylko atak paniki… Większość rodziców na początku boi się wziąć noworodka na ręce!
- No dobra, ale co innego noworodek, a co innego wcześniak… Widziałeś Szymka? Wiesz, ile waży?
- Wiem, trzymałem go na rękach. I uwaga: też się bałem. No, może „bałem” to za dużo powiedziane… Ale czułem się nieswojo. Strach to zwykła, ludzka rzecz. Z czasem minie. Ale nie ma co czekać, trzeba się przełamać. Musisz wyjmować Szymka z inkubatora, nosić go, przytulać… Dotyk ma kolosalne znaczenie, pobudza rozwój dziecka, a dla wcześniaka to szczególnie ważne.
Olek posyła bratu ciepłe spojrzenie… Ale Marcin nadal ma wątpliwości. I w końcu cicho wyznaje:
- Ja… ja nie umiem przytulać go, kołysać, czy co tam jeszcze… To jest rola matki! Ja się na tym nie znam, jestem beznadziejny w te klocki…
- Przestań gadać głupoty!
- Kiedy taka jest prawda! Szymek nie potrzebuje mnie, tylko Kasi…
Czy Marcin w końcu przełamie się - i będzie dobrym ojcem? Odpowiedź wkrótce… tylko na antenie TVP2, w premierowych odcinkach serialu!