
Data publikacji: 2015-04-27
Gdy Wojciechowska przyjeżdża do kancelarii - do pracy - Andrzej od razu próbuje z nią porozmawiać.
- Nawet nie pozwoliłaś mi się wytłumaczyć… Wyjaśnić, co się stało…
Jednak Marta ostro mu przerywa:
- Błagam, nie każ mi tego słuchać!
A po chwili rzuca, pełna goryczy:
- Mówisz, że nic cię z tą kobietą nie łączy, ale jeśli tak jest… to dlaczego się z nią spotykasz? Spędzasz z nią noc, potem jeszcze gdzieś z nią wyjeżdżasz… Dlaczego? Bo tego nie potrafisz mi wyjaśnić! A może po prostu to, co jest między nami, już ci nie wystarcza? Boże, Andrzej, nie można nikogo zmusić do uczucia… I jeśli przekreślasz te wszystkie wspólne lata, zaufanie, miłość, to co ja mogę zrobić? Pytanie… jak mam ci dalej ufać. I najważniejsze: czy chcę?
Budzyński jest bezradny. Tymczasem Marta wraca w końcu do domu, a tam… czeka na nią Sonia! Gotowa na wszystko, by pomóc przyjacielowi.
- Nie może pani teraz zostawić Andrzeja!
- Proszę wyjść!
- Już, ale najpierw to powiem… Andrzej nigdy nie zrobił niczego przeciwko pani. Jest pani jedyną kobietą, którą kocha. I nawet teraz, kiedy nie wiadomo, co z nim będzie dalej…
Sonia urywa i spogląda z napięciem na rywalkę… A sekundę później rzuca cicho:
- Pani nie wie, że Andrzej jest chory, prawda?
Jaki będzie finał? Emisja odcinka numer 1139 już we wtorek - zobacz koniecznie!