
Data publikacji: 2015-04-29
- Nadciąga huragan Zofia… Zofia Kisielowa. Przeprowadzam ewakuację siebie samego!
Za to Barbarę czeka wyjątkowo niemiła rozmowa…
Zapraszamy na 1140 odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Jak mogliście mi coś takiego zrobić?! - zamiast powitania Kisielowa od razu wybucha złością. A gospodyni jest kompletnie zaskoczona.
- Nie wiem, o czym mówisz, Zosiu…
- Mówię o tym, że Marek sklep na Natalkę przepisał! I nawet słówkiem się przy tym nie zająknął… O! O tym mówię!
Barbara, zmieszana, próbuje syna wytłumaczyć:
- Przecież to jego sklep, miał prawo przepisać go na kogo chciał… Widać uznał, że Natalka jest już na tyle dojrzała, że poradzi sobie w roli szefowej…
Ale Kisielowa tylko gniewnie prycha:
- O tak, jest dojrzała… Właśnie wam pokazała, jak bardzo!
- Co masz na myśli?
- A dokładnie mam na myśli to, że matury jeszcze nie zrobiła, a już z brzuchem biega. O!
- Dość! Wystarczy tego dobrego… Przegięłaś! - tym razem, w głosie Barbary pojawia się chłód. Jednak sąsiadka rezygnować z kłótni nie zamierza...
- A co? Prawda w oczy kole? Już wszyscy wiedzą, że Natalka jest w ciąży… A ojca dziecka ani widu, ani słychu!
- Jeszcze jedno słowo…
- Nawet pod najgrubszym płaszczem już brzuch widać i uważam, że…
- Wyjdź!!!
Jaki będzie finał? Emisja odcinka numer 1140 już w poniedziałek - zobacz koniecznie!