
Data publikacji: 2015-05-15
- Proszę się spakować i natychmiast opuścić siedlisko! - Gruszyńska, zdenerwowana, podnosi głos. Jednak Katarzyna tylko drwiąco się uśmiecha...
- Bo co? Wezwie pani policję?
- Znakomity pomysł! Podała pani fałszywe dane, groziła i nękała moją siostrzenicę… Mam na to świadków!
Rafał od razu szykuje się do akcji:
- Pani Aniu, szkoda fatygi… Jedno pani słowo i wystawię za fraki tę paniusię przed dom!
A szefowa siedliska rzuca, lodowatym tonem:
- Ma pani 15 minut na opuszczenie pokoju, a potem naprawdę wezwę policję. Albo poproszę o pomoc pana Rafała!
I w końcu Majowa pakuje walizki... Ale znika tylko na chwilę. Bo prosto z pensjonatu jedzie do Mostowiaków - i prosi o rozmowę Barbarę.
- Mamy już swoje lata, niejedno przeżyłyśmy i wiemy, co w życiu jest ważne. Prawda jest taka, że dziecko, jego wychowanie, poza wszystkim… oznacza duże koszty - Katarzyna, pewna siebie, kładzie na stole kopertę wypełnioną pieniędzmi. - To spora kwota… Chciałabym pani powierzyć te pieniądze, bo Natalka ich ode mnie nie przyjmie.
A Barbara od razu blednie…
- Proszę je zabrać!
- A co będzie, jeśli za jakiś czas Natalka albo jej dziecko będą potrzebować pomocy? Jest jak jest i nie ma co się obrażać na rzeczywistość!
Seniorka, zdenerwowana, kręci tylko głową:
- Nie powinna pani tu przychodzić…
Jednak matka Darka się nie poddaje - i kusi dalej.
- Nikt nie musi o tym wiedzieć… Nawet nie powinien! A kiedyś, kiedy Natalka będzie w potrzebie, pani jej pomoże… Niechże pani będzie rozsądna… Nikt nigdy się o tym nie dowie! Proszę to zrobić dla swojej wnuczki. To co… umowa stoi?
Jaki będzie finał? Emisja odcinka numer 1144 już w poniedziałek - lepiej nie przegapić!