
Data publikacji: 2015-09-10
- Ja ci tylko mówię: poczekaj…
Mostowiakowa spogląda na dziewczynę i próbuje powstrzymać ją, nim posunie się krok dalej.
- Mam trochę więcej lat, niż ty… I przerabiałam już parę takich sytuacji. Uczucia to… delikatna materia. I jeśli nie jesteś czegoś pewna, to lepiej… zdjąć nogę z gazu. Tak na wszelki wypadek, żeby nie przedobrzyć. I nie pluć sobie potem w brodę.
Jednak Ula dobrej rady nie słucha… I kilka godzin później zmusza Franka, by w końcu się "zadeklarował".
- Dobra, postawmy sprawę jasno: jak to wygląda z twojej strony? Mamy jakąś szansę?… To coś… co jest rozwojowe czy raczej nie?
- Dość konkretnie stawiasz sprawę…
- Bo jestem konkretna. Więc, jak ty to widzisz? - Ula spogląda chłopakowi prosto w oczy i zawiesza głos… A milczenie leśnika jest aż nazbyt wymowne.
- Nie podobam ci się i tyle? Nie jestem w twoim typie…
- Bardzo mi się podobasz. I bardzo cię lubię! Ale to niczego nie zmienia. Ja po prostu…
Franek ostrożnie dobiera słowa i robi wszystko, by dziewczyny nie urazić. Jednak w głosie Uli i tak słychać gorycz… A w oczach widać łzy.
- Nie jesteś gotowy na nowy związek?
- Słucham?
- Ja bym tak powiedziała. Standardowa formułka, jak się chce kogoś spławić: "To nie twoja wina, tylko moja... Sparzyłem się, nie jestem jeszcze gotowy"… I tak dalej, w ten deseń.
- Przykro mi, jeśli tak to odbierasz. Ale ja naprawdę…
- Daruj sobie! Nie jestem pierwszą lepszą małolatą, żebyś mi wciskał taki kit!
To scena, którą zobaczymy już poniedziałek, w 1156 odcinku "M jak Miłość"… Jaki będzie finał? Czy Ula zapomni w końcu o pechowej miłości i znów będzie szczęśliwa? A może dopnie jednak swego - i Franek zostanie jej chłopakiem? Ciekawych zapraszamy do telewizyjnej Dwójki… lepiej nie przegapić żadnego odcinka!