
Data publikacji: 2015-09-11
Paweł od razu pyta o szczegóły:
- Spisał numer rejestracyjny?
- Nie. Ale widział kierowcę.
- Zawsze coś. Choć numery to byłby jakiś konkret...
A Piotr, z napięciem w głosie, rzuca cicho:
- Mamy konkret. Za kierownicą siedziała młoda kobieta. Blondynka, długie włosy, pociągła twarz, ładna…
- Blondynka? Myślisz, że to…?
- Opis pasuje do Teresy. Przyznasz, to dość dziwny zbieg okoliczności…
- Cholera… Sam nie wiem. A jakie auto ma Teresa?
- Nie wiem, ale zadzwonię do matki i się dowiem!
- Nie, czekaj, to bez sensu… Mama i Artur na pewno rozpoznaliby samochód Teresy… To nie mogła być ona!
- Chyba, że pożyczyła od kogoś samochód… Policja sprawdza trop, szukają zdjęć z monitoringu, może coś się gdzieś nagrało. Też trudno mi w to uwierzyć, ale trzeba pogadać z mamą…
Tymczasem Teresa przechodzi załamanie. I nękana przez wyrzuty sumienia, sama zgłasza się na policję.
- Dzień dobry… Teresa Drawicz. Chciałam zgłosić popełnienie przestępstwa. Chodzi o potrącenie pieszego i o ucieczkę z miejsca wypadku…
- Rozumiem, że była pani świadkiem tego zajścia?
- Nie. Sprawcą.
Co wydarzy się dalej? Emisja odcinka numer 1156 już w poniedziałek. Takich emocji lepiej nie przegapić!