
Data publikacji: 2015-09-21
Zduński wyznaje w końcu Ali, że ich biznes przynosi straty.
- Mamy problem z właścicielem lokalu, czeka nas podwyżka czynszu… Janek dzisiaj się z nim ściął, ale niczego nie wskórał. Na dodatek catering padł… Okazało się, że to Jurek miał w tej sprawie rację…
A w głosie jego żony od razu słychać niepokój.
- No i co będzie?
- Nie wiem. Albo się karta odwróci, albo… zaliczymy spektakularną plajtę.
Paweł wzrusza ramionami… Ale gdy zauważa minę ukochanej, od razu próbuje ją pocieszyć:
- Hej!... Nie martw się na zapas… Coś wykombinuję!
Jednak Zduńskiej te słowa wcale nie uspokajają.
- Będziesz sprzedawał podgrzewacze do butelek? Czy może karmę dla chomików?
- Czemu nie? Jeśli będzie z tego jakaś kasa... Kto wie, może karma dla kotów i gryzaki dla królików to będzie interes mojego życia!
Czy Paweł znajdzie sposób na uratowanie bistro? A jeśli nie… czy zamiast cappuccino będzie sprzedawał marchewkę i siano? Ciekawych zapraszamy do TVP2 - na premierowe odcinki "M jak Miłość"!