
Data publikacji: 2015-09-29- Aktorstwo to niekończący się bal przebierańców. Będąc aktorką, mam możliwość zmieniania się, odkrywania siebie wciąż na nowo. Jednego dnia mogę być sprzedawczynią, innego tancerką rewiową - zdradza gwiazda w rozmowie z "Kurierem Szczecińskim".
- Aktorstwo to również ogromna maszyna, która umożliwia nam podróże w czasie. Raz jestem w XXI wieku, by już za chwilę, przenieść się w czasy Ludwika XIV. Żaden inny zawód nie daje takich możliwości - dodaje E. Romanowska.
W "M jak Miłość" aktorka Króla Słońce nie spotka… Ale za to - grając Bogusię - już wkrótce pozna niemal całą rodzinę Mostowiaków. Nie tylko Małgosię i Tomka. Czy wciąż będzie tak wścibska i wygadana, jak pierwszego dnia? Ciekawych zapraszamy przed telewizory!