
Data publikacji: 2015-09-29- Wydaje mi się, że to, jaka dzisiaj jestem, że nie potrafię być sama i potrzebuję bliskości drugiego człowieka, wynika z faktu, że w dzieciństwie straciłam mamę - wyznaje aktorka w rozmowie z "Galą". - Na szczęście, miałam oparcie w rodzinie. Dziadkowie się do nas przeprowadzili, babcia się nami opiekowała. Ale mój brat i tak bardzo przeżył śmierć mamy, dochodził do siebie kilka lat. Może dlatego, że był starszy i bardziej świadomy. A może po prostu mieliśmy inny system obrony przed tym, co nas spotkało.
- Ja zapomniałam. Nie pamiętam mamy prawie w ogóle, mimo że gdy umarła, miałam dziewięć lat, a więc byłam dosyć duża. Pamiętam tylko jakieś urywki z dzieciństwa, reszta jest białą plamą - dodaje gwiazda.
A w kolejnym wywiadzie - dla magazynu "Pani" - Anna Dereszowska zdradza:
- Miałam brata, ojca, babcię, ale mimo to, od tamtej pory obawiam się samotności. Nie mieć do kogo się przytulić ani z kim porozmawiać… Gdyby mnie coś takiego spotkało, chyba rozpadłabym się na kawałki.
Małgosia, Tomek, dziadkowie w Grabinie, no i ciocia Sandra… Serialową Zosię też otacza miłość. Ale czy to wystarczy, by przywrócić jej beztroski uśmiech? Czy kiedyś zapomni o tragedii, którą przeżyła tracąc matkę? Mamy nadzieję, że tak…