
Data publikacji: 2015-09-29- Bieda z tym Marszałkiem… To człowiek słaby psychicznie, który nie wytrzymuje napięć i wtedy szuka rozwiązania w alkoholu. Pod tym kątem jest kimś mi absolutnie obcym - wyznaje aktor w rozmowie z "Tele Tygodniem." - Dla mnie każda sytuacja stresowa jest wyzwaniem. Gdybym w ten sposób leczył chwilowe niepowodzenia, pewnie ze 20 razy zostałbym już alkoholikiem!
- Niestety, polscy mężczyźni, zamiast walczyć z problemami, poddają się i piją. A to nie jest rozwiązanie - dodaje gwiazdor.
Czy Marszałek uleczy złamane serce - ale bez "medykamentu" z butelki? Odpowiedź już wkrótce…