
Data publikacji: 2015-09-29Aktorka wspomina, że razem z bratem zawsze mieli rozplanowany przez rodziców czas.
- Dbali, byśmy się rozwijali, poznawali świat. Nigdy się nie nudziliśmy. Podróże, zwiedzanie, języki obce, narty, góry, różne sporty. Wciąż coś wymyślali – opowiada aktorka.
- Gdy miałam 10 lat weszłam na Świnicę. Fascynowały mnie górskie łańcuchy, cały ten rynsztunek, wyprawy. Nie lubiłam za to chodzić po dolinach, wydawały mi się zbyt monotonne. Ale gdy już się tam znaleźliśmy, mama nie traciła czasu i w drodze uczyła mnie np. wierszyków – dodaje Kasia. - Rodzice wymyślali nam kreatywne zabawy, np. jechaliśmy do lasu i zbieraliśmy mech, grzyby, szyszki, liście. W domu na kawałku tektury robiliśmy z tego mini-las.
Kasia jest również wdzięczna rodzicom za to, że wyczulili ją na wiele rzeczy i właśnie tak samo chce wychować Adasia.
- Gdy jadę samochodem z małym, pokazuję mu ciekawostki, np. szpaka na trawniku. Założę się, że wiele osób nawet go nie dostrzeże. Ale... Wczoraj nie zauważyłam, że zwykła, dwukierunkowa droga nagle stała się jednokierunkowa. Znak był, owszem, a tuż za nim policjanci... - zdradza z uśmiechem Kasia w rozmowie dla miesięcznika „Shape”.
No to się Kasia w(sz)pakowała :)!
Zapraszamy na oficjalną stronę internetową aktorki: www.katarzyna-cichopek.pl