
Data publikacji: 2015-09-29- Siła serialu jest tak duża, że w zasadzie mówią do mnie Henio… Jeszcze tylko mama i kilku przyjaciół pamięta, że mam na imię Tadeusz! - żartuje Tadeusz Chudecki.
Bożena Stachura, gdy ktoś nazywa ją Grażyną, też się nie obraża.
- Bardzo lubię, gdy panie w starszym wieku - z dużą dozą sympatii, zresztą - machają mi paluszkiem, tak jakby chciały powiedzieć: "Zostawić mi tego Marka, zostawić!"… - śmieje się aktorka.
A Witold Pyrkosz?
- Ja niewiele się różnię od Lucjana Mostowiaka! Też mieszkam na wsi i mam swoje zwierzęta, które doglądam - przyznaje gwiazdor.
Wiadomo - w serialu jak w życiu!