
Data publikacji: 2015-09-29- W szkole standardowo mnie zaczepiano: dlaczego Moskwa, a nie Berlin? Nie można było tego uniknąć.
Robert dopiero na studiach dowiedział się, skąd prawdopodobnie wzięło się jego nazwisko. Na zajęciach z filologii polskiej pani profesor opowiadała o pochodzeniu rodów i nazwisk. Kiedy Robert zapytał o swoje, nie był przygotowany na to, co usłyszy.
- Byłem wychowywany na opowieściach mojego ojca i wujka, którzy mówili, że "jesteśmy potomkami bojarów litewskich" - opowiada z uśmiechem Robert. - Liczyłem na to, że pani profesor opowie mi coś podobnego. Ale niestety, usłyszałem smutną prawdę. Najprawdopodobniej ludność napływowa ze wschodu nazywana była przez miejscowych Moskwa, Moskwin... I stąd wzięło się moje nazwisko - wyznaje aktor w jednym z wywiadów.
Rozczarowanie nie trwało długo, ponieważ nasz gwiazdor szybko znalazł idealną teorię na poprawienie swojego samopoczucia.
- Jestem przecież członkiem bardzo elitarnego klubu - Jack London, George Washington i Robert Moskwa! - śmieje się aktor.