
Data publikacji: 2015-09-29- Niesamowite jest to, że Serge, aby pobić ten rekord, codziennie musi przebiec minimum 70 km! - zdradza Rafał na swoim blogu.
Serge Girard to światowa sława. Przebiegł niemal wszystkie kontynenty - od Paryża do Tokio, przez Australię, obie Ameryki i Afrykę. W ubiegłym roku, sportowiec wyruszył z Paryża i podczas Tour d'Europe chce odwiedzić aż 25 państw Unii Europejskiej. Przez Polskę przebiegł pod koniec kwietnia. A Rafał towarzyszył mu na odcinku w Warszawie.
By "rozruszać" mięśnie, aktor trenował przez kilka dni. A tuż przed biegiem, doznał kontuzji. Truchtał sobie w parku i nagle… chrrruuuup! Coś "trzasnęło" mu w nodze. Gwiazdor jednak się nie poddał! Wziął leki, zrobił sobie kompres, powalczył z kontuzją przez całą noc - i następnego dnia wystartował. Rafała nie zniechęciła nawet pogoda - 27. kwietnia, gdy Serge Girard dotarł do Warszawy, było szaro, zimno i mokro.
- Sukces! Dobiegłem z tą moją uszkodzoną nogą do Pałacu Kultury - zdradza aktor na swoim blogu. - Nie było łatwo: deszcz, wiatr, no i… zadyszka już po kilometrze. Ale było świetnie!
W naszym kraju, Tour d'Europe połączono z kolejną edycją akcji Biegiem przez Polskę. I w trakcie całej imprezy zbierano pieniądze na rehabilitację chorej ośmiolatki - Angeliki Wąsiewicz.
- Fajnie być wśród ludzi, którzy mają wielką pasję i “przy okazji” realizują ważne cele - dodaje R. Mroczek. - Tak jak w tym przypadku - pomoc bardzo chorej 8-letniej Angelice…
Ciekawi, jak Rafał przygotowywał się do biegu? I czy dotrzymał innym sportowcom kroku? Zajrzyjcie na jego bloga!